Blog > Komentarze do wpisu
Co to był za weekend!

Weekend się skończył przepisowo w niedzielę, ale dopiero dziś udało się nam utłuc wirusa, który skutecznie przeszkadzał w używaniu komputera.

Sobota - pojechałam do państwa L. odebrać moje rzeczy. Te do scrapowania. Papiery, stemple i inne drobiazgi, a przede wszystkim wstązki, które kupiłam w hurtowni w ilosciach hurtowych. Forum pomogło mi pozbyc się nadmiaru w ekspresowym tempie :D Chociaż nie - przede wszystkim jednak stemple - moja miłość, mój nałóg i ruina mojego portfela. 
Zawsze jak jadę spotkać się z Jamesami, brzuch mnie boli z emocji. Troche dlatego, że nie mogę się doczekać swojej paczki, a trochę dlatego, że mam mówić po angielsku. Ale jak tylko ich zobaczę, zapominam o całym strachu i po prostu rozmawiam. Są przemili. Mimo, ze za każdym razem przywożą coraz większe paczki...

W niedzielę wybrałam się z dziewczynami do IMAXa na Beowulfa. Ostatni raz byłam na filmie 3D w podstawówce, zresztą wtedy też byłyśmy w tym samym składzie - plus reszta naszej klasy :D

Nastawiłam sie na niesamowicie spektakularny gniot i mile się rozczarowałam, bo spektakularny był rzeczywiście, natomiast fabuła całkiem trzymała sie kupy. Angeliny było mało. To znaczy ilosciowo mało, bo jakościowo to całkiem sporo.  

Kwestię miejsc siedzących pominę wymownym milczeniem... 

Dziewczyny się ze mnie nabijały, bo przy każdym lustrze napawałam się moją nową figurą, ale straciwszy 5 kilo czuję sie szczupła. Mimo, że ważę tyle co kiedyś, gdy czułam się gruba :D Planowałam zrobić mnóstwo zdjęć do minialbumu, ale nie wiem, ile da się wybrać, bo są dość monotematyczne - na każdym siedzimy i coś jemy :D

Dziewczyny rzuciły pomysł, żeby sie spotykać co miesiąc - bardzo fajny pomysł, miejmy nadzieję, że wypali.

wtorek, 27 listopada 2007, workingmum
Komentarze
2007/11/28 13:18:01
Rany, ale miałaś fajny weekend... Ja też chcę do kina z przyjaciółkami, na Beowulfa chcę, chcę siedzieć i gadać i jeść, i chcę być o 5 kg lżejsza! Te dwie ostatnie rzeczy są nieco sprzeczne, wiem, ale co to przeszkadza w marzeniach...